Rytuał VII

4-7.05.2010

RECESJA-RETORSJE-BANG

WROCŁAW

PROGRAM

04.05.2010 - koncert THE RESIDENTS (USA), CS IMPART, ul. Mazowiecka 17, godz. 20.00

05.05.2010 - prezentacja instalacji - 10 bankomatów na ul. Świdnickiej

06.05.2010 - performance: poeci nawoływujący do zamieszek w 10 wrocławskich klubach

07.05.2010 - projekcja filmów, instalacji - BWA Awangarda, godz. 20.00

Bankotwory

Ekran, rzędy klawiszy, otwór na magnetyczną kartę. Na wypluwane z wnętrza banknoty. Na papierowe potwierdzenie dokonanej transakcji. Terminal bankowy, dla ludzi z odległych epok byłyby monumentem o niejasnym przeznaczeniu. Może totemem albo ofiarnym ołtarzem. Nasze podejście jest utylitarne, ale godzimy się, aby terminalom przysługiwał status wyjątkowy, jaki jest udziałem tych rzeczy, które w magiczny sposób czynią nasze życie nowoczesnym.

Automatyzm transakcji, powtarzalność symuluje poczucie bezpieczeństwa. A jednocześnie stanowi konkretne narzędzie nadzoru i kontroli. Nie do końca przez nas uświadomionej.

Masywna konstrukcja bankomatu kontrastuje z eterycznością i nieprzejżystością finansowych operacji. Ich istotą jest nie tyle poufność, co tajemniczość. Raz zakłócona, destabilizuje system finansowych przepływów. Każdy może być ofiarą.

Terminale bankowe są przejściową formą na drodze metamorfozy realnego pieniądze w pieniądz elektroniczny, wirtualny. Pozostanie wkrótce tylko magnetyczna karta, rząd cyfr. Dziś już dla bankowych terminali jesteśmy sekwencja liczb.

Plan

Aprobujemy przypadkowość. Zatem projekt realizują wyłonione w sposób losowy zespoły złożone z Literata, Videomakera i Muzyka.

Procedurę wyłaniania grup, konsekwentnie, zaplanowaliśmy w Światowy Dzień Konsumenta. Między członkami zespołu nie ma bezpośredniej kooperacji. Żaden z członków grupy nie konsultuje z innymi swoich poczynań. Pracę inicjuje Literat, który indywidualnie opracowuje tekst ograniczony do 100 znaków. Tekst jest podstawą działań dla Videomakera.

Ostateczny sznyt pracy nadaje Muzyk, tworząc doń ścieżkę dźwiękową. Efekt finalny jest wypadkową autonomicznych poczynań tych trzech twórców.

Uczestnicy

Udział w projekcie potwierdzili:

GRUPA OBRAZU

  • AGA JARZĄBOWA
  • ALICJA KOSZUTSKA
  • BARTEK SZLACHCIC
  • GRZEGORZ PLEWIŃSKI
  • KRIS LANDSBERG
  • MAREK GRZYB
  • MARTYNA LASKOWSKA
  • PAWEŁ JANICKI
  • PIOTR PLEWIŃSKI
  • VIOLA TYCZ

kurator - Arek Bagiński

GRUPA SŁOWA

  • AGNIESZKA MIRAHINA
  • ANDRZEJ JÓŹWIK
  • BARTEK SADULSKI
  • DAREK SAS
  • JACEK BIERUT
  • JADWIGA SKOWRON
  • KAMIL ZAJĄC
  • KONRAD GÓRA
  • PRZEMEK WITKOWSKI
  • SZYMON STOCZEK

kurator - Karol Pęcherz

GRUPA DŹWEKU

  • AURELIUSZ PISARZEWSKI (job karma)
  • SŁAWOMIR WOLF (suture navigator)
  • LUBOMIR GRZELAK (chłopomania)
  • RADEK SPANIER (hetane)
  • MACIEK FRETT (job karma)
  • KAROL SKRZYPIEC (inner vision lab)
  • SEBASTIAN HARMAZY (vilgoć)
  • WOJCIECH BENICEWICZ (white nerve connexion)
  • HUBERT ISKRZYŃKI (chudoba)

kurator - Maciej Frett

Idea

To nie wirus wpuszczony do finansowego krwiobiegu światowej gospodarki o mały włos nie doprowadził do globalnej zapaści. Giełdy od Nowego Yorku, Berlina, Warszawy po Tokio zadrżały nie z powodu błędu konkretnego człowieka. Nie mieliśmy do czynienia z paraliżującym ludzkość aktem wyrachowanego sabotażu. Zawinił system finansowego obiegu i operacji, nagradzający ryzyko, bazujący na spekulacji i skłaniają do niekończącej się ekspansji, będącej zaprzeczeniem stagnacji.

Zauważmy, że w dzisiejszych czasach nic bardziej nie współgra z ideą prędkości jak gospodarcza aktywność. W pędzie przekraczającym geograficzne i wyobrażeniowe granice, kontury rzeczy ulegają zatarciu, a pieniądz przestaje być namacalny, jest elektroniczny/wirtualny. I nikt nie może dostrzec, że zbliżamy się do przepaści, gdzie wszelkie rachuby zysków i strat są nieistotne, gdzie zawodzi najważniejsza kalkulacja, mówiąca o szansach na uratowanie globalnego ładu.

Upadek we wrześniu 2008 roku inwestycyjnego banku Lehman Brothers, samobójczo żonglującego kredytami, został przedstawiony przez media jako pierwsza kostka domina, która uruchomiła serię plajt, bankructw i upadków, jakie przetoczyły się przez USA, potem rykoszetem uderzając w inne kraje.

Gdzie jesteśmy po dwóch latach? Jesteśmy w punkcie wyjścia. Jeśli się o czymś gorączkowo mówi, to o szybkim powrocie na ścieżkę wzrostu i nadrabianiu strat, o zyskach większych niż te sprzed katastrofy, które miliony osób odczuły na własnej skórze, tracąc życiowe oszczędności, domy i pracę. Wnioski z bolesnej lekcji są mniej ważne od frenetycznej pogoni za pieniądzem.

Jakby masy miały się otrząsnąć niczym bokser po zadanym ciosie i przeć ponownie do zwarcia.

Rzeczywiście, dziś opinię publiczna zadowolił i uśpił fakt, że namaszczony na symbol kryzysu wielki finansista Bernard Madoff dożyje kresu swoich dni w więzieniu ukarany za to, że roztrwonił miliardowe fundusze światowej elity.

Umyka nam inny fakt, że ów oszust perfekcyjnie poruszał się po rynkach finansowych. Jego czyn polegał na wyciągnięciu ostatecznym wniosków z mechanizmów rządzących spekulacyjnym hiperkapitalizmem.

PIN-y, kredytowe karty, ciągi cyfr migocące na ekranach w bankach i na giełdach, wreszcie bankomaty przypominające portale prowadzące do innego wymiaru, poza swą funkcjonalnością służą odrealnieniu pieniądza. Pozbawiony namacalności staje on eteryczna substancją wypełniającą świat. Walcząc z nim, walczy się z wiatrakami.

Kim dla systemu jest człowiek? Towarem, klientem, graczem, żyrantem i konsumentem. To jedyne liczące się, bo nomem omem, dające się ując w finansowych kalkulacjach, wymiary życia.

Wykraczanie po za nie, przestaje być dowodem zdrowego rozsądku. A jeśli już akt ten uchodzi za akt wolnej woli, to graniczący z szaleństwem. Kwestionować przypisanie do określonej funkcji, tak kategorycznej i definicyjnej, to kwestionowanie sensu własnego istnienia.

Tej alienacji nie udaje się przezwyciężyć, nawet szukając wyzwolenia w emancypacyjnym języku. Semantyka zawodzi. Jak w przypadku nieuleczalnej choroby, diagnoza nie niesie ratunku.

Trudno uznać za ratunek katastrofę. Ale ta wyobrażeniowa, która wywraca porządek przyzwyczajeń i przekonań jest do pomyślenia. O ile uwalnia wyobraźnie, przywraca moc symbolom, intuicjom. One mogą być światełkiem w tunelu.

Rytuał

Rytuał jest kolektywnym eksperymentem badającym taki potencjał. Poprzez cykl spiętych ze sobą wydarzeń i akcji tworzy przestrzeń do refleksji i namysłu. Czyni ich przedmiotem uwikłanie człowieka w abstrakcyjny i nieuchwytny dla oka systemie finansowych przepływów oraz anonimowych gospodarczych mechanizmów, które określają z gruntu dyskusyjną rolę człowieka w ponowoczesnym świecie. Świecie poddanym rozmaitym wzburzeniom: społecznym oraz technologicznym drganiom.

Rytuał VII - RECESJA-RETORSJE-BANG