SPIRITUAL FRONT (IT)

Dekadencja, kabaret i melancholia – ta odmiana neofolku (czy też nihilistic-suicide-popu, jak swoją muzykę określają członkowie zespołu) którą prezentuje Spiritual Front, pełna jest wymienionych na początku żywiołów. Grupa powstała w 1999 jako projekt prowadzony przez Simone Salvatori, włoskiego gitarzystę, autora tekstów i twórcę koncepcji artystycznej zespołu. Ich tak zwany mafia-folkszybko zwrócił uwagę publiczności i krytyków, widząc coś nowego w skostniałej już konwencji apokaliptycznego folku. Charyzmatyczne dźwięki gitary akustycznej, militarny rytm bębnów, melancholijne wokalizy i kabaretowy nastrój okazały się być bardzo ożywczym koktajlem. To wszystko w połączeniu z wykorzystaniem field recording w ich twórczości stawia grupę jako jedną z najbardziej oryginalnych i eklektycznych w tej kategorii wagowej i estetycznej. Elementy rocka, tanga i wielu innych nawiązań doprowadziły do tego, że Spiritual Front osiągnął status pewnego kultu, z wciąż rosnącą liczbą jego wyznawców.

Zespół tworzy obecnie czterech muzyków: wokalista Simone Salvatori, który gra także na gitarze akustycznej, pianista Sten Puri, gitarzysta Jack Puri (gitara elektryczna) oraz perkusista Andrea Freddy Nio. Bez wątpienia wszyscy członkowie zespołu to świetni muzycy, jednak Spiritual Front nie byłby tym, czym jest, gdyby nie charyzma, charakterystyczny głos i porywające umiejętności aktorskie lidera – Simone Salvatori. To on nadaje kierunek, w którym z takim sukcesem rozwija się zespół. Muzyka Włochów mogłaby stanowić doskonałą ilustrację gangsterskich filmów. Podobny klimat stwarzają muzycy podczas koncertów – występując w czarnych garniturach i białych krawatach nie pozostawiają żadnych wątpliwości: zapraszają na prawdziwą podróż w czasie, gdzieś w lata 40-te, 50-te. Nihilizm stanowi hasło programowe Spiritual Front (taki tytuł nosi epka wydana w 2003 roku) i to właśnie nihilistyczne podejście do świata i rzeczywistości pojawia się w tekstach zespołu. Teksty traktują także o miłości, o pokrętnych relacjach między ludźmi – uczucia te jednak opisywane są w sposób przewrotny, często zaskakujący. Tę inaczej pokazywaną/pojmowaną miłość zdaje się podkreślać image tworzony wokół zespołu balansujący pomiędzy wybujałym erotyzmem a perwersją.