DAMO SUZUKI'S NETWORK (JAP)

Damo Suzuki's Network to swoista kongregacja muzyków. To kolektywne miejsce spotkań, w którym zbierają się muzycy o podobnym sposobie myślenia. Założenie jest proste – muzycy komunikują się ze sobą i z publicznością. Nie ma tu miejsca dla rozbuchanego ego. Muzycy wysyłają dymne sygnały do siebie nawzajem i odpowiadają w ten sam sposób. Damo wybiera muzyków, którzy mają potencjał do swobodnej komunikacji i którzy są w stanie odpowiedzieć swoimi dźwiękami w szczery sposób na bodźce od innych. To wszystko zakłada także dynamiczną komunikację z publicznością i pełny szacunek dla niej. Zarówno Damo, jak i Can nazywali ten proces "komponowaniem natychmiastowym". Każdy z koncertów projektu jest unikalnym wydarzeniem. Nigdy nie ma żadnych prób przed występami. Pomyłki to momenty, w których pojawiają się nowe możliwości. Dla muzyka taki proces jest zarówno ekscytujący, jak i przerażający. Wszystko się może wtedy zdarzyć.

Sam Damo mówi o tym: "Podoba mi się każdy koncert. Kiedy każdy jest w tej samej przestrzeni, w tym samym czasie i jest z tego powodu szczęśliwy. Dla mnie to naprawdę wspaniałe momenty, czasami nawet zdarza mi się uronić łzę ze szczęścia." I dodaje "Nie jestem zainteresowany czymkolwiek bardzo konkretnym – dlatego śpiewam o niczym." Słowa, które wyśpiewuje na scenie, mogą wcale nie brzmieć jak angielski, niemiecki czy japoński, ale zdecydowanie mają one swój własny sens dla każdego, niezależnie od języka, jakim się dana osoba posługuje. Damo często powtarza, że taki rodzaj tworzenia pochodzi z epoki kamienia łupanego: "Zamiast używania wydrążonych kości do wybijania rytmu czy wysyłania sygnałów dymnych, żeby przekazać jakąś wiadomość, teraz używamy perkusji, gitar lub telefonów komórkowych, by się komunikować. Być może wcale nie wyewoluowaliśmy aż tyle jak się nam wydaje!"

Damo Suzuki nagrywa każdy występ i wydał kilka albumów, które dokumentują ten proces. Network wciąż rośnie. Coraz więcej muzyków jest zaangażowanych w te zmienne permutacje. Artysta porównuje taką muzyczną podróż do jazdy pociągiem: "Nie jestem zainteresowany tym, żeby ponownie patrzeć na te same mijane krajobrazy. Chcę się dostać po prostu do następnej stacji. A jeśli ten przystanek nie jest oznaczony na mapie, to na pewno będzie on bardzo ciekawy."

Ta podróż rozpoczęła się wiele lat temu, a pociąg wciąż nie dotarł do miejsca przeznaczenia.

Damo Suzuki (właściwe nazwisko Kenji Suzuki) jest słynnym wokalistą, najczęściej wymienianym w kontekście legendarnej krautrockowej grupy Can. Dołączył do niej, kiedy jej poprzedni wokalista Malcolm Mooney opuścił formację po nagraniu z nią jej pierwszego albumu Monster Movie. Holger Czukay i Jaki Liebezeit spotkali wtedy Suzukiego śpiewającego na ulicy w Monachium i zaprosili go do zespołu. Pierwszy wspólny występ nastąpił już tego samego wieczoru. Suzuki był członkiem Can od 1970 do 1973 roku i to właśnie z nim na wokalu zespół nagrał swoje najsłynniejsze i najbardziej innowacyjne płyty, takie jak Tago Mago, Future Days czy Ege Bamyasi. Jego spontaniczne, często improwizowane teksty, śpiewane w wymyślonym języku doskonale pasowały do psychodelicznych dźwięków Can.

W 1973 roku Suzuki rezygnuje z grania muzyki, by powrócić do niej dziesięć lat później, już jako Damo Suzuki's Network, w którym to projekcie występuje na żywo z muzyką improwizowaną przy udziale lokalnych wykonawców (zwanych przez niego Nosicielami Dźwięku).

Do muzyków, z którymi występował należą między innymi Michael Karoli i Jaki Liebezeit z Can, Mani Neumeier z Guru Guru, Dustin Donaldson z I Am Spoonbender, Cul De Sac, Passierzettel, The Early Years, The Bees, Do Make Say Think, Broken Social Scene, Airiel, Acid Mothers Temple, The Holy Soul, The Sandells, Tay Zonday, the Omar Rodriguez-Lopez Quintet, The Skull Defekts, AIDS Wolf, Edmondo Ammendola i Dave Williams z Augie March, Gordon J Watson & Simon Doling z Terminal Cheesecake, Stephen McBean z Black Mountain, The Prestidigitators, Gary Jeff z God, Calamalka, Karl Asa z J>A>W>, Hamish Black i wielu innych.