AH CAMA - SOTZ (B)

Ah Cama-Sotz wyróżnia się na scenie rhythm noise od lat 90. jednak jego założyciel, pochodzący z Antwerpii Herman Klapholz swoje pierwsze kroki w świecie mrocznych dźwięków stawiał już dekadę wcześniej uczestnicząc w znanym projekcie Hybryds. Współpracował z The Klinik, Vidna Obmana jak i innymi uczestnikami sceny industrialnej północnej Europy. Ah Cama-Sotz zaczynał od solidnego, doskonale wyprodukowanego rhythm noise, firmowanego przez wytwórnie takie jak Hands. Cechą wspólną większości wytworów było ultra mocne podbicie wszelkich dolnych częstotliwości. Celem muzyki Ah Cama-Sotz jest aktywacja umysłu i wprowadzenie odbiorcy do czegoś na kształt nieskończonego tunelu i podróż w bezkres świadomości. Nad całością unosi się demoniczna aura. Wszelki fragment opatrywany jest ekspozycją irracjonalnych, mrocznych mocy, uosabianych w figurze drapieżnego nietoperza-krwiopijcy. Herman Klapholz zawsze odmawiał podporządkowania się jakimkolwiek ograniczeniom stylistycznym. W młodości zafascynowany był klasyczną muzyką symfoniczną, w jego własnej twórczości słychać wiele wątków - od serialnej, minimalistycznej rytmiki do mrocznego ambientu; od transowej muzyki rytualnej do subbasowego dronu. W późniejszych etapach twórczości, około połowy pierwszej dekady XXI wieku, muzyka Ah Cama-Sotz ewoluowała ku formom technoidalno-breakowym. Uwielbienie niskich częstotliwości doprowadziło Klapholza do inkorporacji wątków drum’n’bassowych. Efektem jest ethno tribal industrial z potężnym ładunkiem tanecznym. Poprzednie ujawnienie Ah Cama-Sotz na WIF spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem, pozostaje wierzyć że artysta i tym razem uwiedzie i zelektryzuje  publiczność w Sali Gotyckiej.
[ws]

http://www.ahcama-sotz.com